Wprowadzenie do prezentacji książki
Jan Paweł II we wspomnieniach polsko- niemieckich
– Opole, Instytut Śląski 29 listopada 2006 r.
Szanowni Państwo!
Nie brakowało w minionym czasie od śmierci Jana Pawła II spotkań, mających przybliżyć odczuwanie papieża z rodu Polaków na życie i postawę nas, mieszkających w Ojczyźnie, jak też wszystkich rozproszonych wierzących katolików w świecie. Przez przeszło 26 lat doświadczaliśmy jego bliskiej obecności. Po śmierci to spoglądanie nabiera innego znaczenia; do głosu musi dojść próba jego obiektywizowania spojrzenia, podtrzymywania i włączania już na trwałe tego, co chcielibyśmy zachować jako dobro nieprzemijalne. Zadanie niełatwe, z uwagi na przechodzenie pokoleń: bezpośredni świadkowie stają się z każdym dniem dojrzalsi również do odejścia, przychodzi zaś zastęp nowych ludzi, dla których Jan Paweł II musi stać się Wartością dzięki nam, znającym Go jeszcze z żywych spotkań. Prezentowana książka, zbierająca refleksje i odczucia polsko-niemieckie, pragnie uchwycić fenomen oddziaływania Jana Pawła II na styku naszych dwóch narodów, mających tak długą, wspólną historię, przy tym naznaczoną różnorodnymi doświadczeniami. Osoba papieża Polaka wniosła nowy element i kształt tych relacji. Rozumiemy wszyscy, że z naszej strony dominuje radość i duma, że po raz pierwszy Polak został wyniesiony na najwyższy urząd w Kościele, przez co także i świat dowiaduje się więcej o naszym kraju i naszym narodzie.
Należy także bardzo szczerze i jasno przywołać także inny wymiar tej satysfakcji, niezależnie od naszego światopoglądu i podzielanych idei. Jan Paweł II był – i pozostanie – nie tylko wybitną osobowością jako Karol Wojtyła. Z chwilą wyboru na biskupa Rzymu stał się Janem Pawłem II i Głową Kościoła Katolickiego. Zadania będzie odtąd wypełniał w obszarze transcendencji, kierując ku sprawom „nadziemskim”. Jako nauczyciel prawd wiary tak też będzie postrzegany, chociaż subiektywne wybory poszczególnych osób nie zawsze będą chciały ten wymóg dostrzec. Fenomen urzędu pasterskiego we wspólnocie ludzi wierzących będzie jednak niezbywalnym motywem odbioru Jego sylwetki ludzkiej, wypełnionej głębią osobistego wysiłku w kształtowaniu swej wiary, intelektu oraz sposobu kontaktowania się z ludźmi. Będzie to nauczanie, głoszenie określonych prawd, ale będą to także pielgrzymki, spotkania, nawet i bliskie uściski dłoni. To pozostanie w pamięci chyba najbardziej dojmująco. „Spotkałem Go blisko”, „uśmiechnął się do mnie”, „miałem szczęście uścisnąć Jego dłoń”, „byłem na spotkaniu z Nim” – można skutecznie wydłużać litanię wspomnień, wydobywanych z żywej pamięci. Ile z tego zostało i zostanie dla obiektywnego wartościowania samego oddziaływania Postaci Jana Pawła II jako Głowy Kościoła i nauczyciela wiary, a ile jako ślad spotkania wspaniałego człowieka Karola Wojtyły – to już inna płaszczyzna, która wymagać będzie ciągle żywego poszukiwania w sferze intelektu i obiektywnej wiary i tak trwać będzie – powiedzmy szczerze – do końca czasów.
Dla naszej dzisiejszej okazji niezwykle ważną przesłanką stał się fakt poszerzenia zapisu wspomnień o środowisko niemieckie. Dotyczy to zarówno naszych rodaków, mieszkających w tym państwie, jak i rodowitych Niemców. Dzielili się swymi odczuciami. Pragnęli oddać klimat i bardzo serdeczny rys odbioru Postaci polskiego Papieża. Nie trzeba zapewniać, jakim ważnym jest ten zabieg redakcyjny, by włączyć się w budowanie czegoś ponad tylko własnymi, chociażby najbardziej szczytnymi odczuciami. Chodzi o szukanie nici, łączących nas, pozwalających przekraczać „próg nadziei” – odwołując się do słynnego tytułu jednych z książek papieskich. Budowanie pojednania niemiecko-polskiego i polsko-niemieckiego jest procesem trudnym i potrzebującym czasu i wspaniałych ludzi, potrafiących odnaleźć to, co przetrwa tylko doraźne problemy, trudności i oczekiwania. Jestem przekonany, że zapis tej książki stanowić będzie cenny wkład to tego dzieła pojednania. Pomysłodawcom, jak też autorom wypowiedzi należy się w tym miejscu bardzo szczere uznanie i nasza wdzięczność.
Zastosowana formuła treściowa tej książki w postaci zgromadzenia bardzo osobistych wspomnień jest zupełnie uzasadniona. Od zanotowania odczuć 10-letniego ministranta (ks. S. Budyn), po dywagacje hierarchów i ludzi zasłużonych w różnych dziedzinach życia. Fundamentem dla tych wypowiedzi jest chęć uchwycenia nawet pojedynczego muśnięcia chwili, jak zatrzymanie pojedynczego kadru na długiej taśmie filmowej. Bo ten pojedynczy moment miał niekiedy wymiar przełomowego wydarzenia, który się przechowuje, rozbudowuje i włącza w dziedzictwo swego osobowego życia. I nie jest istotne w tym momencie, że gdy emocje opadną trzeba będzie natrudzić się, by właśnie zobiektywizować to doświadczenie. Ale ważne, by coś pozostało. Stąd – myślę – płynie niezaprzeczalna wartość tej pozycji, pracowicie przygotowanej przez redaktorów Marię Kalczyńską i Leonarda Paszka. Do jej czytania zachęcać chyba nie będzie trzeba. Ale prosić można, by korzystając z tych świadectw, kształtując i własne, nawet nie spisane refleksje, dochodzić do takiego przeświadczenia, że najbardziej istotnym celem tego wszystkiego, co także i ta książka stawia sobie jako cel, jest to, „by owoce tych spotkań nie skończyły się tylko na sentymencie i przemijającym wzruszeniu” – jak zatytułował swoje przesłanie jeden z autorów, zamieszczających swój tekst w niniejszej książce.
Życzę wspaniałej lektury. Niech jest towarzyszy serdeczna wdzięczność dla Redaktorów i Autorów. Dziękuję Państwu za uwagę.
Bp Jan Kopiec
STRONA GŁÓWNA O NAS AKTUALNOŚCI SALON BIBLIOTEKA ARCHIWUM KSIĄŻKI LUDZIE MEDIA INSTYTUCJE POLONIA NAGRODY KONTAKT