Pani Mario,
nie wiem, czy Pani już wie, że odszedł od nas Ksiądz Jan Śliwański.
Uroczysta Msza Święta - pożegnalna - odbędzie się w piątek 2 maja, o godz.
13-ej czasu Europy, w kościele Świętego Józefa w Hamburgu, gdzie Ksiądz
Jan urzędował od wielu lat.
Znałam Księdza Jana poprzez moją siostrę Marię która mieszka w Hamburgu,
obcowaliśmy ze sobą na bazie literatury. Ksiądz Jan byl dla nas z Siostrą
osobą bardzo bliską, rzekłabym kimś w rodzaju Wuja; znal też oboje naszych
Rodziców. Ksiądz Jan był rodem z Poznania, myśmy - rodzina kresowa;
rozumieliśmy się doskonale, uzupełnialiśmy się.
Widziałam Księdza Jana przed rokiem, na promocji mojej książki "Wiatr z
Hamburga", w salach Polskiej Misji Katolickiej w Hamburgu. Wtedy
zobaczyłam też pomnik Naszego Papieża Jana Pawła II, który stanął w tym
ewangelickim mieście dzięki staraniom Księdza Jana. Fotografia tego dzieła
zdobi okładkę jednego z wydań pisma emigracyjnego "Listy z daleka".
Pomysł na moją książkę "Wiatr z Hamburga" - był również szlachetną ideą
Księdza Jana - aby ocalić od zapomnienia losy Polaków starszego pokolenia
w Hamburgu. W planach dalszych było wydanie tej pozycji w języku
niemieckim, żeby informacja dotarła do niemieckich kręgów hamburczyków.
Ostatni reportaż w książce "Wiatr z Hamburga" opowiada o moim pierwszym
spotkaniu z księdzem Janem - literatem, poetą, humanistą, człowiekiem.
Ksiądz Jan Śliwański już za życia wybudował sobie Pomnik w sercach
ludzkich. Wyciągał rękę w jednakowy sposób do wysokich urzędników, do
polskich emigrantów i ludzi bezdomnych. Miewał szczodrą rękę dla twórców i
potrafił dać na piwo dla nieznajomego nieszczęśliwca, niekoniecznie
Polaka. Msze Święte w kościele Świętego Józefa prowadził z właściwą sobie
poetyckością, przy szeroko otwartych drzwiach. Do świątyni przychodzili
nie tylko Polacy, lecz tez marginesowi bywalcy ulicy Grosse Freiheit, przy
której znajduje się kościół. Każdy bez wyjątku miał tu prawo wstępu. Jak
też mógł skorzystać z bezpłatnej toalety parafialnej czy wypić gratis
filiżankę kawy.
Ksiądz Jan Śliwański był, wg mnie, wzorem Kapłana-Człowieka.
Leokadia Komaiszko, Liege, Belgia
literatka, poetka, dziennikarka;
autorka książek o losach Polakow poza Polską "Nawet ptaki wracają", "Wiatr
z Hamburga", "Meme les oiseaux reviennent";
autorka tomików poetyckich " W stronę światła", " Motyle na lakach
dzieciństwa", "Zielonosenne kaktusy";
redaktor naczelny i wydawca pisma "Listy z daleka"
STRONA GŁÓWNA O NAS AKTUALNOŚCI SALON BIBLIOTEKA ARCHIWUM KSIĄŻKI LUDZIE MEDIA INSTYTUCJE POLONIA NAGRODY KONTAKT