b_ludz.jpg (7461 bytes)

i_ludzie.jpg (11620 bytes)


        


Jan Burczyk

był postacią niezwykłą. Urodził się 22 kwietnia 1889 r. we Lwowie. Był żołnierzem VI Baonu Legionów w I wojnie. Po jej zakończeniu znalazł się we Francji, a później Konsulacie Polskim w Lille. Do kraju wrócił z rodzinną w 1934 r. W wolnym czasie rzeźbił i malował. Jego rzeźba-głowa marszałka Piłsudskiego, zdobyła pod koniec lat 30, nagrodę na jednej z wystaw krajowych. Po powrocie z Francji zaczął pracować w Grodzkiej Izbie Skarbowej w Warszawie. Po wojnie, która zabrała życie ponad 6 mln mieszkańców II Rzeczypospolitej, los Jerzego Burczyka był losem jednego z 800 tys. Polaków, o których do dziś nie wiemy, jak zginęli i gdzie zostali pochowani. Nie ma ich nazwisk na listach osób zaginionych, odnalezionych przez Polski Czerwony Krzyż, czy innych organizacji zajmujących się poszukiwaniem zaginionych. Nie próbowano zająć się Jego losem w programie telewizyjnym "Dopóki żyje ostatni świadek" - program ten po dobrym starcie zajął się sprawami, które dalekie były od założeń zawartych w tytule.
Dopiero informacje.................otrzymane z Ośrodka Karta w Warszawie skierowały rodzinę J. Burczyka na właściwy trop. Wysłano zapytania do centrum Informacyjnego w Kijowie, odpowiedz przyszła z Prokuratury wojskowej Ukrainy Rejonu Lwowskiego. Tragiczna wiadomość zawierała następując dane.: [...] Aresztowany postał 15 marca 1841 r. przez NKWD w Borysławiu, potem przebywał w więzieniu w Kijowie, 2 lipca 1941 r. został przez Trybunał Sądu Wojskowego NKWD Okręgu Kijowskiego skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie […]. Wyrok wykonano 7 lipca 1941 r. […].

STRONA GŁÓWNA