|
Guderska – Pociecha Elżbieta (z domu Kasprzyk)
Urodzona 25 maja 1957 r. w Łodzi. Redaktorka i działaczka polonijna. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego (1980). Specjalizowała się w dziedzinie prawa pracy i ubezpieczeń społecznych (studia podyplomowe 1985-1987). Pełniła funkcję sędziego Sądu Rejonowego w Łodzi (1980-1989). Od 1991 r. mieszka w Niemczech. W latach 2000-2002 praca w Instytucie Śląskim w Berlinie jako informatorka. Od stycznia 2003 roku dalsze kształcenie w (Sales Manager für Polen) Centrum Szkolenia Menadżerów Handlowych w Berlinie. Od 1996 r. aktywnie współpracuje z Polskim Towarzystwem Szkolnym „Oświata” w Berlinie. W latach 1996-2000 pełniła społeczną funkcję wiceprzewodniczącej Zarządu. Od maja 2000 r. redaguje i wydaje biuletyn informacyjny Towarzystwa „Oświatowe To i Owo”. Za zasługi na rzecz promocji kultury i języka polskiego, odznaczona została Złotym Krzyżem Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej (2003). Publikowała w prasie polskiej i polonijnej („Kurier Polonica”, „Samo Życie”, „Słowo”, „Nasze Słowo”, „Biuletyn Informacyjny Stowarzyszenia Wspólnota Polska”). Mieszka w Berlinie.
INFORMACJE: Oświatowe To i Owo”, 2000, nr 7; Elżbieta Guderska-Pociecha, Berlin, marzec 2003 r.
TWÓRCZOŚĆ: Towarzystwo Szkolne „Oświata”, „Pogranicze” 1998, nr 2(15)
Trzeba się uczyć, upłynął wiek zloty
Ignacy Krasicki
Tak, tak moi mili „upłynął wiek zloty” – okres wypoczynku uczniów i pedagogów. Wracamy do pracy, mającej dla nauczycieli i działaczy PTS cele bardzo ważne: wszechstronny rozwój osobowości ucznia, przedstawienie mu piękna i bogactwa polskiego języka, naszej kultury i dziejów. Aby te cele realizować nauczyciele muszą starannie przygotowywać się do lekcji, stale pogłębiać swą wiedzę i umiejętnie oceniać wyniki w nauce swych uczniów. Tak więc słowa Krasickiego „Trzeba się uczyć...” odnieść należy nie tylko do dzieci i młodzieży, ale i do dorosłych.
Mamy nadzieję, że uczniowie nasi, mimo wielu różnych obowiązków, będą w nowym roku szkolnym uczyć się chętnie poprawnego posługiwania się językiem polskim.
Wszystkim Koleżankom i Kolegom życzę wielu osiągnięć w pracy pedagogicznej. Rodzicom – wytrwałości w motywowaniu swych dzieci do nauki, a uczniom, jak najlepszych stopni w nadchodzącym roku szkolnym.
Elżbieta Guderska – Pociecha, Artykuł wstępny „Oświatowe To i Owo”, 2000, nr 7.
Z cyklu „Powiedzonka”
Bajońska suma
Kiedy Napoleon I podbił Prusy, został też wierzycielem Polski (a nasze długi były warte 40 milionów franków). Marzył mu się marsz na Rosję i potrzebował gotówki, dlatego w 1808 roku we francuskim mieście Bayonne ubił interes – oddal tę zdobycz wojenną za 21 milionów franków, które Księstwo Warszawskie miało mu zapłacić w ciągu 4 lat. Była to na owe czasy wprost niewyobrażalna fortuna. Kwota, która na długo obciążyła skarb polskiego państwa, okazała się zresztą nieściągalna. Odtąd mianem „bajońskiej sumy” określa się ogromne pieniądze, zwykle niemożliwe do zapłacenia.
Elżbieta Guderska-Pociecha, Bajońska suma, „Oświatowe To i Owo”, 2003, nr 18.
|