|
![]() |
|||
Szczególnym dziełem są kompozycje „Tryptyku Rzymskiego” — interpretacja poematu Pawła II i fresków kaplicy Sykstyńskiej, transcendentalna koncepcja sakralności w obrazie. Swoje prace wystawiła w galeriach, muzeach i instytucjach w Austrii, Czechach, Hiszpanii, Meksyku, Niemczech, Polsce i U.S.A. Od 2003 r. tworzy obiekty książkowe o charakterze unikatowym. Dotychczas zrealizowała m. in: Ikony polskiej kobiecości, Mity i znaki, Aforyzmy, Labirynt czasu, wydane we własnej edycji BETA. Za ten cykl książki artystycznej otrzymała wyróżnienie na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Książki w Polsce: http://2006.bookart.pl prezentowanym podczas licznych wystaw krajowych i zagranicznych. Jej prace znajdują się w zbiorach m.in. Staatsbibliothek Preussischer Kulturbesitz w Berlinie, Central- und Landesbibliothek Berliner Stadtbibliothek, Die Deutsche Bibliotek Deutsche Bücherei w Lipsku i Frankfurcie nad/M, zbiorach fundacji Museum Modern Art Hünfeld (kolekcja Jürgen Blum-Kwiatkowski), galerii BWA w Lublinie, galerii Evelyn Botella w Madrycie, The Society for Arts w U.S.A., oraz kolekcjach prywatnych w Bolivii, Brazylii, Hiszpanii, Niemczech, Paragwaju, Polski, Portugalii, Włoch i U.S.A. Jest autorką „polskiego” misia dla United Buddy Bears. Bliższe informacje: http://pl.wikipedia.org/wiki/United_Buddy_Bears oraz innych projektów Buddy Bär Berlin. Maluje także portrety. W pewnym sensie (całą rzecz upraszczając) istotą kryptogramów jest energia płynąca z unaocznienia aktu ekspresji twórczego podmiotu rozpoznającego świat. Ale jest coś jeszcze. Dziś, w świecie informatyki i skomplikowanej elektroniki prawie każdy z nas zetknął się, czy przez komputer czy swój telefon komórkowy, z krewnym kryptogramów – emotikonem tzw. smile’m, w pewien sposób wnoszącym do zimnego świata elektronicznych przekazów echo owej wspomnianej energii przekazu emocjonalnego. W istocie rzeczy za prostymi formami, czasami zdawałoby się jednoznacznie odwołującymi się do zjawisk, kryptogramy Eli Woźniewskiej skrywają duży wysiłek w dotarciu do owej pierwotnej formy, a z drugiej strony zdyscyplinowaną konsekwencję w budowaniu przy jej pomocy artystycznego świata, wypowiedzi o podstawach naszego bytu. Lecz jest jeszcze jedna strona człowieka, ta do której odnosi się grupa prezentowanych prac, w których nie znajdziemy już radosnej, świetlistej czystości barw, podszyta lękiem i niepokojem. Jeśli prawdą jest, a chyba jest, że zbiorowa wyobraźnia ludzkości, i większości z nas, budowana jest przede wszystkim przez ikony – obrazy, które stają się niemal natychmiast własnością wszystkich, oddziałując niezwykle silnie na nasze wyobrażenie o świecie, w którym żyjemy, stanowiąc fundament naszego odczuwania, to przyznać trzeba, iż nasz XXI wiek nie zaczął się najlepiej. […] W niezwykle surowej, a jednocześnie czytelnej formie udało się Eli Woźniewskiej zawrzeć w nich istotę niepokoju, którym podszyta jest nasza doba. Forma staje się tym czytelniejsza, gdy tę grupę obrazów zestawimy ze światem kryptogramów. Tu tamten misternie budowany świat, ze swoją barwnością, ciepłem i wrażliwością staje się osuwającym w mrok odbiciem. Użycie przez artystkę skręconych, jakby zwęglonych szablonów, z dziurami po wyciętych formach kryptogramów, przywołuje natychmiast myśl o tym, iż ginący ludzie to nie tylko osuwające się w mrok fizyczne jednostki, ale też poszczególne ginące światy wyobraźni, odczuć, możliwości. A może to nie tylko o poszczególne jednostki chodzi, może za tym osuwaniem w dół kryje się coś więcej, to coś, co tak powszechnie dziś wzbudza nasz niepokój? M. Jasiński, Kryptogramy i inne światy, W: E. Woźniewska, Kryptogramy i inne światy, Polski Instytut w Pradze, 2005. Informacje: E. Woźniewska, Berlin, lipiec 2008 r.; www.art-ela.com |
||||