|
Szulczyński Andrzej
Urodzony 26.05.1944 r. w Warszawie. Dziennikarz, wydawca i działacz polonijny. Absolwent prawa na UW (1968). Praca: w Wydziale Finansowym Prezydium Rady Narodowej m. St. Warszawy (1968-1971), radca prawny w Biurze Prawnym MON (1971-1977), z-ca dyrektora w Zakładzie Produkcji Środków Inscenizacji w Komitecie ds. Radia i Telewizji (1977-1980), radca prawny w Fabryce Ołówków w Pruszkowie k. Warszawy (1980-1982). Od 1982 roku w Niemczech Zachodnich. Praca w Kurii Arcybiskupiej w Berlinie: referent pastoralny oddelegowany do Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie (1984-1999), referent pastoralny przy urzędzie Arcybiskupim w Berlinie (1999-2003). Współzałożyciel pisma emigracyjnego „Archipelag” (1983-1987) i Klubu Inteligencji Katolickiej w Berlinie. Wydawca i redaktor naczelny kwartalnika religijno-kulturalnego „Słowo/Das Wort” (od 1988) i redaktor naczelny Biuletynu Polskiej Rady w Niemczech (1996-1999). Członek Zrzeszenia Studentów Polskich (1962-1968), Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie (1972-1982), Klubu Inteligencji Katolickiej w Berlinie (prezes), Polskiego Forum w Niemczech (prezes), Polskiej Rady w Niemczech – Zrzeszenia Federalnego. Mieszka w Berlinie i niedaleko Szczecina.
TWÓRCZOŚĆ: publikacje w: „Biuletynie Polskiej Rady w Niemczech”, „Kulturze” (Paryż), „Kulturze” (Warszawa), „Poglądzie” ( Berlin) , „Słowie” ( Berlin), „Więzi” ( Kraków), „Archipelagu” ( Berlin); artykuł zamieszczony w pracy: Jak dzisiejszemu człowiekowi mówić o Bogu, Red. B. Bejze, Warszawa 1995; praca zwarta - monografia historyczno – militarna Husaria (współautor J. Cichowski), Warszawa 1977; redakcja edycji książkowych wydawnictwa „Słowo”: M.Grafin Donhoff, Dzieciństwo w Prusach Wschodnich, Berlin 1992, Dziesięć lat polskiego duszpasterstwa katolickiego w Berlinie, Berlin 1992, J. Rudniański Miłość i nieskończoność, Berlin 1993, Polacy w Berlinie. Zarys portretu socjologicznego Red. E. Czerwiakowska, A. Szulczyński, Berlin 1995, A. Szulczyński Zarys dziejów Polonii niemieckiej z informatorem Berlin 1999; artykuł Opieka Kościoła nad polskimi katolikami. W: Być Polakiem w Niemczech, Red. A. Wolff-Powęska, E. Schulz, Poznań 2000.
INFORMACJE: r.; 10-lecie polskiego duszpasterstwa w Berlinie, Berlin 1992; 10-lecie KIK w Berlinie, „Biuletyn Polskiej Rady w Niemczech” 1997, nr 8; A. Stach Das polnische Berlin/Polski Berlin, Berlin 1998; K.M. Zaluski, Poloneza czas zakończyć, „b1” 1998, nr 11; A. Szulczyński Pożegnanie z czytelnikami, „Słowo” 1999 nr 47; L. Szaruga, Co czytamy? Prasa kulturalna 1945-1995, Lublin 1999; Polsko-niemiecki leksykon biograficzny. Ludzie polskiej książki i prasy w Niemczech (koniec XX w.)/ Polnisch-deutsches biographisches Lexikon. Menschen des polnischen Buches und der Presse in Deutschland ( Ende des 20 Jh.), oprac. M. Kalczyńska, Opole 2001; Polak w świecie. Leksykon Polonii i Polaków za granicą, Warszawa 2001.
Andrzej Szulczyński, Berlin, luty 2003 r.
Duszpasterstwo polskie w Niemczech spełnia zadania ważne i potrzebne nie tylko z punktu widzenia czysto religijnych potrzeb wiernych. Najważniejsze niewątpliwie, że zaspokaja potrzeby religijne w „języku serca” (jak określił to Ojciec Święty Jan Paweł II) licznej grupy ludzi tutaj żyjących. Na uwagę zasługuje podkreślenie, że spełnienie potrzeb religijnych w „języku serca” sprawia, iż ci ludzie łatwiej mogli i mogą się tutaj zadomowić. Dotyczy to w szczególności tego pokolenia, które przybyło z Polski do Niemiec, mając zakodowany język polski jako język inicjacji religijnej i praktyk religijnych, co jest w zasadzie niezależne, co jest w zasadzie niezależne od poczucia ich tożsamości narodowej. Także i tzw. „późni przesiedleńcy” z Polski, przybywający do Niemiec tak licznie w latach 80., generalnie niemal nie znali języka niemieckiego. Możliwość zaspokojenia potrzeb religijnych w języku polskim była z pewnością ważnym czynnikiem redukującym poczucie wyobcowania i poprawiającym ogólne samopoczucie w obliczu niewątpliwie bardzo stresowej sytuacji, która towarzyszy wszelkim zmianom stałego miejsca zamieszkania. Niewątpliwie temu też w jakimś stopniu należy przypisać fakt, że ci „późni przesiedleńcy” z Polski na ogół nieźle już zintegrowali się ze społeczeństwem niemieckim.
Ponadto polskie duszpasterstwo pozwala zachować polskie tradycje religijne. Widać to dobitnie na przykładzie tzw. święconki, czyli obyczaju święcenia potraw w Wielką Sobotę. W niemieckich kościołach nie było to znane. W Wielką Sobotę kościół św. Jana Kapistrana odwiedza ze swięconką od 12 do 15 tys. osób. Przybywają także starsi i młodsi Ślązacy, przywiązani do tego obyczaju, którzy modlą się już w języku niemieckim w niemieckich parafiach.
Andrzej Szulczyński Opieka Kościoła nad polskimi katolikami, W: Być Polakiem w Niemczech, Pod red. Anny Wolf-Powęskiej i i Eberharda Shulza, Poznań 2000.
|