b_ludz.jpg (7461 bytes)

i_ludzie.jpg (11620 bytes)


        


Klon Marianna Majka (z domu Kmiecik)

  Urodzona 22.02.1955 r. w Dankowie (Wyżyna Wieluńska, woj. śląskie). Wydawca, redaktor, działacz polonijny, animator kultury polskiej. Maturę zdała w Wodzisławiu Śląskim (1975). W 1984 r. ukończyła Wydział Instruktorów Higieny Medycznego Studium Zawodowego w Katowicach. Przez 14 lat pracowała w Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wodzisławiu Śląskim. W 1988 r. przyjechała, wraz z rodziną, do Berlina Zachodniego. W 1995 r. rozpoczęła edycję miesięcznika reklamowo – organizacyjnego „Kontakty” w Berlinie. W wydawanie gazety zaangażowała całą swoją rodzinę. W 1996 r. otworzyła w Berlinie polski sklep spożywczy, a w 2002 r. drugi. Od 1996 r. zaangażowana jest w organizację imprez artystycznych w ramach rodzinnej Agencji Imprez Artystycznych „Klon” (koncerty, kabarety, bale polonijne i karnawałowe). Wspiera i uczestniczy w większości imprez polonijnych i akcjach charytatywnych w Berlinie. W 2002 r. zaczęła wydawać westfalską mutację „Kontaktów”, które szybko, przy pomocy firmy „Adalmar” rozchodzą się po całych Niemczech.
Mieszka w Berlinie.
www.kontakty.org

INFORMACJE: Marianna Klon, Berlin, marzec 2003 r.


  Dass Polen in Berlin nicht immer so freundlich aufgenommen werden, zeigt hingegen der Lebensweg von Marianna Klon. Die geburtige Schlesierin wanderte vor zwölf Jahren wegen der miserablen Wirtschaftslage in Polen aus. In ihren erlernten Beruf als Hygienekontrolleurin des Gesundheitsamts konnte sie mangels Sprachkenntnissen nicht weiterarbeiten. Acht Monate lang verdingte sie sich als Putzfrau, bevor sie von einer polnischen Baufirma in Berlin als Buchhalterin angestellt wurde. Dort lief alles in ihrer Muttersprache ab, bedauert Frau Klon, die bis heute Deutsch nur bruchstückhaft beherrscht. !996 eröffnete sie mit ihrem Gatten im gutbürgerlichen Bezirk Charlottenburg das bislang einzige polnische Lebensmittelgeschäft der Hauptstadt. Das war nicht einfach: „die Sparkasse gab mir keinen Existenzgründerkredit, weil ich mich nicht richtig ausdrücken konnte“, klagt Klon. Auch mit Passanten bekam das Ehepaar Probleme: „Eine alte Frau beschwerte sich lautstark über angeblichen Knoblauchgeruch. Die Blumen vor unseren Eingang werden öfter aus ihren Topfen gerissen und seit Monaten sind die Schaufenster jeden Morgen Bespuckt.


  To, ze Polacy w Berlinie nie zawsze przyjmowani byli serdecznie pokazuje droga życiowa Marianny Klon. Ta urodzona Ślązaczka, wyjechała z Polski z powodu ciężkiej sytuacji gospodarczej. W wyuczonym zawodzie, jako kontroler higieny w Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej, nie mogła pracować z powodu słabej znajomości języka niemieckiego. Osiem miesięcy pracowała jako sprzątaczka, po czym została przyjęta jako księgowa w polskiej firmie budowlanej w Berlinie - Tam wszyscy mówili w jej języku ojczystym – narzeka pani Klon. W roku 1996, wraz z małżonkiem, otworzyła w dzielnicy Charlottenburg sklep z artykułami spożywczymi. To nie przyszło łatwo – Bank nie dal mi żadnego kredytu na stworzenie egzystencji, ponieważ nie umiałam się poprawnie wysławiać w języku niemieckim – mówi dalej M. Klon – Także z miejscowymi ludźmi były ciągle problemy. Pewna starsza kobieta żaliła się głośno na rzekomy zapach czosnku, unoszący się nieustannie w powietrzu. Równie często kwiaty, ozdabiające wejście do naszego domu, były złośliwie wyciągane z doniczek. Okna wystawowe były często zabrudzone przez wandali.(...)


Oliver Heilwagen Softwareentwickler und der Geschmack der Kindheit mit Graupenwurst und Pirogi. Die Polen in Berlin haben sich assimiliert – aber sie kaufen gerne Heimatliches, (Smak dzieciństwa z kaszanką i z pierogami. Polacy w Berlinie się zasymilowali, ale chętnie kupują polskie artykuly) „Das Parlament“ Dezember (grudzień) 2000 r.

STRONA GŁÓWNA